środa, 17 października 2012

Luddyści czyli "wszystko już było" odcinek 2

W tej chwili jestem po lekturze komentarzy z poprzedniej notki - http://njusacz.blogspot.com/2012/10/wszystko-juz-byo.html - i zastanawiam się czy powrócą Luddyści czyli ekipa, która grasowała po Anglii w czasach rewolucji przemysłowej, znana z tego, że  niszczyła maszyny bojąc się o utratę swej pracy. 

Prognozuje się, że za 20-30 lat na ziemi może być nawet 9-10mld ludności. Jak ta masa zachowa się jeśli  kolejny przełom w nauce stanie się faktem i pod strzechy trafią tego typu wynalazki jak zaprezentowany na poniższym filmie ( ok. 5 minut)?




źródło:  na Youtube.com z sierpnia 2012r.!

Ponieważ jest to oficjalny filmik od Johna Deera  i został upubliczniony raptem dwa miesiące temu to znaczy, że siedzi u nich w firmie specjalny team, którego celem jest zmaterializowanie tego projektu. Sama idea jest piękna, prawda?!!! Tylko gdzie jest miejsce dla nas...ludzi. Staniemy się zbędni? Czy też dzięki postępowi technicznemu będziemy mieli nagle masę czasu na przemyślenia, które dalszy rozwój tylko przyspieszą?

Martwi mnie jednak wizja Svena, czyli gościa od którego cały wątek zaprząta moje myśli od kilku dni, który spodziewa się raczej inwigilacji i kontroli jednostki na bezprecedensową skalę raczej niż świetlanej przyszłości!

Czy to tylko strachy na lachy?

ps. jeśli dysponujesz filmem/informacją o tego typu wizjach przyszłości to podrzuć w komentarzu.
pps. to dziś kolejny wpis po http://njusacz.blogspot.com/2012/10/gdzie-po-mieszkanie.html Byc może dorzucę jeszcze jeden wieczorem bo cały przyszły tydzień mnie nie ma, a tematów do przegadania wór!



27 komentarzy:

  1. http://www.youtube.com/watch?v=01hbkh4hXEk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze zrobiony film pod względem technicznym/komunikacyjnym!

      Moskwa w tle!!! Dokładne daty/deadliny dla kolejnych etapów "transformacji"!!!
      Wymienione chyba wszystkie dziedziny gdzie oczekiwany jest kolejny SKOK. Do tego co jest planowanym efektem rzeczywiście potrzebna będzie REWOLUCJA etyczna!!!

      Dzięki za film.

      Usuń
    2. Ludzkość jest martwa tylko sygnał o tym nie dotarł jeszcze do mózgu :(

      Parcie na efektywność bez hamulców moralnych spowoduje, że organizmy lepiej przystosowane wyprą stare. Niech się nie łudzą wyszczekane japiszony, tymi nowymi organizmami nie będą one. Gospodarka jest po to żeby organizacje żyły a nawet rozwijały się. Kiedyś tymi organizmami były państwa a teraz to korporacje. Przy poprzedniej mechanizacji można było przesunąć ludzi do innej, bardziej wydajnej produkcji. Przy robotyzacji można oderwać produkcję i rolnictwo od bazy ludzkiej. Ludzie Ci będą zbędni, jedyna nisza która pozostaje to projektowanie i usługi dla projektantów. Projektowanie + globalizacja oznacza, że potrzebne jest góra kilka zespołów na całą ziemię razy ilość pól w których przeprowadzane są projekty. Istnienie całej resazty ludzi jest NIEEFEKTYWNE, ZBĘDNE, SZKODLIWE. Jeżeli pozbędziemy się useless eaters pozbędziemy sie problemów z peakami, zanieczyszczeniem, efektem cieplarnianym powodowanym przez człowieka i koniecznością kontroli populacji.
      Pytanie pozostaje tylko czy będzie wybrany wariant soft, przymusowa sterylizacja przez czynniki środowiskowe lub inne metody nie wymagające zgody przedmiotu sterylizacji czy też metoda hard, wybrańcy do schronów a powierzchnia ziemi do sterylizacji.

      Pokazana perspektywa bardzo mi sie nie podoba ale przy aktualnym paradygmacje nie widzę dla niej alternatywy. Najśmieszniejsze, że większość ludzi będzie aktywnie działać by ją przyspieszyć. No cóż, nie należy być za bardzo przywiązanym do meat coat i tak dusza jest najważniejsza o ile oczywiście istnieje i ma szanse wyjść poza tutejszy matrix.

      Antyetatysta

      PS. ten link to ode mnie, czasami takie rzeczy znajduje sie w śmiesznych miejscach :)

      Usuń
    3. @Anonimowy
      Twoje tezy dość dobrze wpisuja się w politykę depopulacji. Z jednej strony władze twierdzą, że to teoria spiskowa, a z drugiej (np http://idb.nowyekran.pl/post/67443,list-otwarty-do-senatu-rp-w-sprawie-nowelizacji-ustawy-o-chorobach-zakaznych ) władza sma tworzy prawo w wyniku którego na ludzi spada kleska chorób i śmierć.

      "przy aktualnym paradygmacje nie widzę dla niej alternatywy"
      Alternatywą jest ucieczka do przodu i przestawienie się na ekspansje w kosmos. Teraz okazuje sie, że na księzycu jest woda i hel3, Na Marsie jest woda, no to szansę na powodzenie takiej ekspansji wzrastają.

      Usuń
    4. Podałem co moim zdaniem jest przyczyną a co konsekwencją. Nie opisywałem bebechów (jak to zrobić). Według tego rozumowana nie potrzebna jest konspiracja żeby osiągnąć punkt docelowy. Trzeba pamiętać że depopulacja nie jest celem ale środkiem do celu jakim jest lepsze zycie dla tych/tego co będzie nowym king of the hill.
      Moim zdaniem robotyzacja stawia pod znakiem zapytania potrzebę istnienia większość aktualnie żyjących ludzi.

      Paradygmatem jest: większa efektywność jest tym czego potrzebujemy. Efektem jest eliminowanie najsłabszych ogniw i w którymś momencie tym ogniwem będą ludzie w postaci którą znamy. Transhumanizm jest tylko przejściówką, efektywniejszą niż aktualny stan ale dużo gorszym niz to o czym piszę poniżej.

      Jeżeli za filmem przyjmiemy, że w którymś momencie będzie istniała możliwość skopiowania świadomości to z detektorami i efektorami poradzilibyśmy sobie już dziś. Taka istota, skopiowana świadomość ludzka plus mechaniczne ciało jest naprawialna i przy okresowych backupach poza wyjątkowymi sytuacjami prawie nieśmiertelna, nie ima sie jej czas, jest ona idealna do eksploracji kosmosu. Mając mnóstwo czasu i odpowidnie efektory może badać i ingerować w napotkane planety. Jeżeli będzie miała taką fanaberię to może nawet modyfikować miejscowe formy życia na wzór ciała które kiedyś zamieszkiwała... :)

      Trzeba pamiętać, że dopiero taka istota może konkurować z AI. W obu przypadkach hardware nie dawałby przewagi żadnej z tych dwóch istot. Konkurencja odbywałaby sie na poziomie software'u.

      Tak czy siak zwycięzca tego pojedynku byłby bardzo różny od aktualnego zwięczenia ewolucji.

      Podsumowując, optując za postępem w tym kierunku jesteśmy karpiami głosującymi za przyspieszeniem wigilii (nawet jeżeli faktycznie nie mamy nic do powiedzenia).

      Rozwiązaniem byłby ban na te technologie ale ponieważ obowiazuje paradygmat jak wyżej oczywiście nie będzie on efektywny.

      Antyetatysta

      Usuń
    5. Depopulacja i inne figle – migle? Jeśli każdy byłby miliarderem to właściwie skąd byśmy wiedzieli, że jesteśmy bogaci? Bogacze potrzebują biedaków, a władcy potrzebują niewolników, bo bez nich przestają być bogaczami i władcami i stają się nikim. Im więcej bogacz widzi biednych i im więcej władca ma pachołków tym większymi się stają. Dlatego bym się nie stresował tymi teoriami spiskowymi. Polska, Europa i USA faktycznie sobie robią małą depopulację ale to na własne życzenie w drodze socjalizmu i zamordyzmu. W 1900 r. było ponoć 35% białych na świecie, w 2000 10%, a w 2100 ONZ prognozuje, że będzie tylko 2%. Takie życie, jak ktoś popełnia samobójstwo to miejsce po nim zajmuje ktoś inny lepiej przystosowany do życia.

      Usuń
    6. Niestety, 100% zgody.
      Od siebie dodam że jak białych już nie będzie to czarni z muzułmanami rzucą się sobie do gardeł albowiem nienawidzą się potwornie. Ja to zobaczyłem w UK lata temu,a każdy mógł sobie obejrzeć podczas relacji z Libii ;), nim do tego dojdzie zrobią socjalistom, wszelkiej maści miłośnikom homosi i równości z dupy jesień wszystkiego, wątpliwe ale zawsze pocieszenie.
      Hmm może dobrym kierunkiem emigracji byłaby Azja? Najlepiej Japonia ;)

      Usuń
    7. @Ciek

      Twierdzę, że dla wraz ze wzrostem efektywności do nieskończoności liczonej jako efekt pracy do liczby zaangażowanych ludzi (robotyzacja) logiczne uzasadnienie ma tylko życie projektantów i wąskiej grupy świadczących usługi dla nich. Całą reszta jest zbędna a generuje problemy. Co się robi z problemami w środowisku które preferuje efektywność za wszelka cenę?

      Nie musi to być żaden spisek, poprostu ewolucja w praktyce. Obniżenie poziomu życia mas bardzo pozytywnie wpływa na ekologię i dostępne zasoby na osobę elity.

      Pozostaje tylko do dopracowania plan przejścia od aktualnego stanu do stanu pożądanego.

      Co do potrzeby posiadania ludzkich poddanych, to relikt przeszłości gdy było to powiązane z siłą podległej władcy organizacji. W niedalekiej przyszłości da się ich zastąpić. Wraz z wypychaniem ich z przydatnych władcy funkcji będzie rosła pokusa cięcia kosztów.

      Biali nie są elitą, to tłum i jako taki jest z definicji przeciętny. Jeżeli władcy utzymają kontrolę to jest im obojętny los pozostałej 99% populacji. A robotyzacja armii może to umożliwić.

      Antyetatysta

      Usuń
    8. Tak, na pewno w Japonii z otwartymi ramionami czekają na zalew Polaków. Pewnie mniej-więcej tak jak Polacy na tych muzułmanów. Spinnaker, Ty to jednak potrafisz myśleć globalnie.

      Usuń
    9. @Antyetatysta
      „logiczne uzasadnienie ma tylko życie projektantów i wąskiej grupy świadczących usługi dla nich”
      A jakie logiczne uzasadnienie ma Twoje życie albo moje?

      „generuje problemy”
      Jakie? Zużywa paliwo? No to podskoczy do 10 zeta za litr albo nawet 100 i właściwie co z tego? Ja przesiądę się na rower, a Umiłowany Pan Premier dalej sobie będzie latać samolotem.

      „Co się robi z problemami w środowisku które preferuje efektywność za wszelka cenę?”
      Nie myśli o nich jeżeli nie ciebie dotyczą bo to powoduje obniżenie efektywności?

      „Nie musi to być żaden spisek, poprostu ewolucja w praktyce”
      Patrzę na definicję ewolucji na Wiki i nijak mi to nie pasuje do niej. Chyba, że „ewolucja w praktyce” to coś jak „sprawiedliwość społeczna”, która ze „sprawiedliwością” niewiele ma wspólnego, o ile w ogóle cokolwiek. Chodziło ci o „eugenikę”?

      „Obniżenie poziomu życia mas bardzo pozytywnie wpływa na ekologię”
      Hm, w jaki sposób? Jak na Haiti się „obniżył poziom życia” po trzęsieniu ziemi to ludzie wykarczowali lasy i zasrali rzeki do tego stopnia, że nie mieli z czego domów robić i co pić. Z drugiej strony np. w Skandynawii, gdzie poziom życia jest wysoki jest ogólnie czysto.

      „i dostępne zasoby na osobę elity”
      Jeśli „elita” ma problem z dostępem do zasobów bo rywalizuje o nie z tobą lub ze mną to tak na zdrowy rozsądek nie jest żadną elitą. Prawdziwa elita ma gdzieś ile kosztuje benzyna albo ziemia bo może jej kupić do woli, nie ma żadnych problemów z zasobami.

      „Pozostaje tylko do dopracowania plan przejścia od aktualnego stanu do stanu pożądanego”
      Dlaczego zakładasz, że stan obecny nie jest stanem pożądanym dla elity? Czego jej brakuje, a co dostanie jak znikniemy? Przestrzeni życiowej? Socjaliści w Grecji sprzedają wyspy, można sobie kupić za równowartość kilku 20-metrowych „apartamentów” w Warszawie.

      „Co do potrzeby posiadania ludzkich poddanych, to relikt przeszłości gdy było to powiązane z siłą podległej władcy organizacji. W niedalekiej przyszłości da się ich zastąpić”.
      Pragnienie władzy, pieniędzy i seksu nie jest żadnym reliktem i nie da się niczym zastąpić. Ludzie chcą rządzić, łupić i ruchać innych ludzi, a nie roboty, tostery i odkurzacze, może poza jakimiś nielicznymi wyjątkami. Organizacja to ludzie, roboty to tylko maszyny, narzędzia, nie dają żadnej satysfakcji.

      „Wraz z wypychaniem ich z przydatnych władcy funkcji będzie rosła pokusa cięcia kosztów”
      My nie jesteśmy dla elity żadnym kosztem, przecież to my pracujemy na nią, płacimy podatki, fundujemy bailouty itp., a na dodatek jeszcze z wypiekami na twarzy podniecamy się, że się ktoś opalał z gołymi cyckami albo zarobił tyle – to – a –tyle. To oni są dla nas kosztem.

      „Jeżeli władcy utzymają kontrolę to jest im obojętny los pozostałej 99% populacji”
      No zaraz, zaraz, to jest obojętny czy nie jest obojętny i chcą „zmniejszać”?

      „A robotyzacja armii może to umożliwić”
      Co może umożliwić? Robotyzacja armii nic nie zmienia, przecież nie jest problemem znaleźć sobie chętnych do obsadzenia obozów koncentracyjnych, rozbijana główek noworodkom itp.

      Jak widzisz, ta teoria ma pewne braki ;)

      Usuń
    10. @Ciek

      >A jakie logiczne uzasadnienie ma Twoje życie albo moje?
      Dla elity? Takie jak praca dla nich wykonujesz pomniejszona o koszt dla nich
      >„generuje problemy”
      >Jakie? Zużywa paliwo?
      Cały czas odwołujesz się do pieniędzy, to bez sensu, są umownym medium wymiany liczą się tylko dobra które za nie można uzyskać. Mam też wrażenie żę utorzsamiasz elitę z politykami podczas gdy ja z osobami które podejmują decyzje.
      >„Co się robi z problemami "
      >Nie myśli o nich jeżeli nie ciebie dotyczą bo to powoduje obniżenie >efektywności?
      A jeżeli dotyczą? Elta jest elitą bo w przeszłości poradziała sobie lepiej niz reszta z problemami które ja ograniczały.
      >Patrzę na definicję ewolucji na Wiki i nijak mi to nie pasuje do >niej. Chyba, że „ewolucja w praktyce” to coś jak „sprawiedliwość >społeczna”, która ze „sprawiedliwością” niewiele ma wspólnego, o >ile w ogóle cokolwiek. Chodziło ci o „eugenikę”?
      Chodziło mi o to, że organizmy lepiej przystosowane wypychają ze środowiska gorzej przystosowane
      >„Obniżenie poziomu życia mas bardzo pozytywnie wpływa na ekologię”
      >Hm, w jaki sposób?
      Niższe zużycie surowców, niższa emisja zanieczyszczeń
      >„i dostępne zasoby na osobę elity”
      >Jeśli „elita” ma problem z dostępem do zasobów bo rywalizuje o nie >z tobą lub ze mną to tak na zdrowy rozsądek nie jest żadną elitą.
      Elita może ignorować koszt wyrażony w pieniądzu ale nie moze ignorować bezpowrotnego zużywania surowców które sama potrzebuje
      >Dlaczego zakładasz, że stan obecny nie jest stanem pożądanym dla >elity?
      ponieważ istnieje populacja która zużywa zasoby i generalnie generuje problemy z kontrolą
      >Czego jej brakuje, a co dostanie jak znikniemy? Przestrzeni >życiowej?
      Tak+lepsze środowisko naturalne+więcej surowców na łebka
      >Socjaliści w Grecji sprzedają wyspy, można sobie kupić za >równowartość kilku 20-metrowych „apartamentów” w Warszawie.
      A moze ktoś ma kaprys przechodzić się SAM po zielonych lasach centralnej Europy?
      >„Co do potrzeby posiadania ludzkich poddanych, to relikt >przeszłości gdy było to powiązane z siłą podległej władcy >organizacji. W niedalekiej przyszłości da się ich zastąpić”.
      >Pragnienie władzy
      Kontroli nad środowiskiem, ludzie juz nie będą niezbędnym elementem środowiska
      >pieniędzy
      pieniądze są wtórne, nie są celem
      >i seksu
      nie potrzeba do tego aż tak duzo ludzi poza tym roboty zrobią to dziwniej, taniej, bezproblemowo

      Usuń
    11. >nie jest żadnym reliktem i nie da się niczym zastąpić.
      odniesienie jest do filmu, mówimy o bliskiej przyszłości i wtedy nie jest to już prawdą
      >Ludzie chcą rządzić, łupić i ruchać innych ludzi, a nie roboty, >tostery i odkurzacze
      tak było w przeszłości, to że Ty nie jesteś elastyczny nie znaczy żę wszyscy tacy są. Poza tym to tylko kwestia doskonałości "tostarów", da się to udoskonalić.
      >może poza jakimiś nielicznymi wyjątkami. Organizacja to ludzie, >roboty to tylko maszyny, narzędzia, nie dają żadnej satysfakcji.
      zależy
      >My nie jesteśmy dla elity żadnym kosztem
      będziemy gdy będziemy zużywać zasoby a nie będziemy mogli zaoferować nic wzamian
      >przecież to my pracujemy na nią, płacimy podatki, fundujemy >bailouty itp.
      kwestia organizacji, to co opisałeś to transfer od wytwarzających do elity. Można podmienić wytwarzających na coś tańszego
      >a na dodatek jeszcze z wypiekami na twarzy podniecamy się, że się >ktoś opalał z gołymi cyckami albo zarobił tyle – to – a –tyle. To >oni są dla nas kosztem.
      jesteśmy obarczeni kosztem ich utrzymania ale nasz los zależy od nich
      >„Jeżeli władcy utzymają kontrolę to jest im obojętny los pozostałej >99% populacji”
      >No zaraz, zaraz, to jest obojętny czy nie jest obojętny i >chcą „zmniejszać”?
      nie mają emocjonalnego stosunku do reszty. Jeżeli koszty utrzymania przeważą kożyści to bedą dążyli do likwidacji useless eaters
      >„A robotyzacja armii może to umożliwić”
      >Co może umożliwić? Robotyzacja armii nic nie zmienia, przecież nie >jest problemem znaleźć sobie chętnych do obsadzenia obozów >koncentracyjnych, rozbijana główek noworodkom itp.
      Do ludzkiej armii potrzebna jest infrastruktura ją obsługująca, tj. inni ludzie. Jeżeli da się to zautomatyzować to ograniczeniem bedą tylko zasoby materialne i wola.
      >Jak widzisz, ta teoria ma pewne braki ;)
      Nie wykluczam ale na razie nie podałeś żadnego

      Antyetatysta

      Usuń
    12. @nightwatch
      ;) w trakcie pisania postu zastanawiałem się nad dodaniem stwierdzenia że szkoda że nie jestem Chopinem ;>, na serio zaś sadze że nie bylibyśmy - przynajmniej jak długo nie wyjechało by tam 2 miliony polandów - tam traktowani jak muzułmanie w PL
      po pierwsze jesteśmy biali, a Japończycy wcale żółci nie są
      po drugie polandę znają głównie przez Fryderyka, Piłsudskiego, Kieślowskiego, więc źle nie jest.

      Usuń
    13. @ Antyetatysta, Ciek

      Ciekawa dyskusja!

      Zastanawia mnie:
      1. nieciągłość/dyskretnośc zdarzeń. Widzę stan obecny i przyszłej "szczęśliwości". Jednak w międzyczasie pominięte jest "dojście" czyli m.in. to o czym przypomina Ciek: pogorszenie warunków życia przy zachowaniu instynktu samozachowawczego na obecnym poziomie doprowadzi do walki o życie ( patrz Haiti). Jak dojśc do populacji ca 500M w podanym w filmie 2045? Bez oporu się nie obędzie, prawda? Przymusowa i TAJNA depopulacja na tę skalę?
      2. przeniesienie świadomości faktycznie zapewni WIECZNOŚĆ ( zapewne tylko dla wybranych). Pojawia się jednak problem ETYCZNY. Jak wspomniałem w swym pierwszym komentarzu - REWOLUCJA ETYCZNA będzie niezbędna!

      Jeśli w tej chwili człowiek to: ciało plus świadomość ( kwestia dyskusyjna to dusza). I jeśli obecnie lekarz stwierdza śmierć mózgu to reszta ciała "robi za części zamienne" dla innych ciał. Co lub kto będzie wtedy uważany za CZŁOWIEKA? Ciało bez zmysłów? Mózg w formalinie? Czy może technologia zapewni ZAPIS na DYSKU to wtedy...DYSK będzie człowiekiem? Niesamowite wyzwania, prawda?

      Jeśli w tej chwili "godnością ludzką" argumentuje się zarówno PRO jak i w KONTRZE do eutanazji to co dopiero będzie się działo przy PRZENIESIENIU ŚWIADOMOŚCI?!!!

      I jeszcze dorzucę jeden temat. Kościół katolicki w szczególności w tej chwili stoi na pozycji obrony KAŻDEGO ŻYCIA rozumianego jako ciągłośc od poczęcia/zapłodnienia do naturalnej śmierci. W pewnym stopniu uświęca też sam akt płciowy, bez którego nie ma nowego życia ( pomijam pozaustrojowe zapłodnienie na razie). Do tej pory ( do czasu Waszej dyskusji) uważałem, że jest to tzw. Obrona Okopów św. Trójcy, w tej chwili widzę, że MOŻE to byc atak wyprzedzający dla np.: przeniesienia świadomości. Jeśli teoria AntyE ma się urzeczywistnic to dni KK powinny już byc policzone bo...zawadza w planie.

      Dorzucę jeszcze ( już na koniec) swoje przemyślenie co do roli eutanazji i aborcji. Wydaje mi się, że to jest pokłosie...upadku systemu "państwa opiekuńczego"! Brak środków wymusza PROMOCJĘ "zmniejszenia bazy", której przynależą się świadczenia. Jeśli teoria AntyE jest prawdziwa to w "fazie dojścia" powinniśmy zaobserwowac coś na kształt "wielkiego brata" i audiotele "kto dziś opuści dom wielkiego brata" pan Jarek co ma HIV czy zygota Zosia bo wykryto u niej rozszczepienie ( gen w tej fazie)...podniebienia! Już w tej chwili w UK "abortuje" się dzieciaków/płody które nie tylko mają rozszczepione kręgosłupy co i...np. 6 palców u stopy.


      Ciekawe, że z jednej strony był/jest pesymizm co do możliwości kolejnego SKOKu, a z drugiej są tak NIESAMOWITE WIZJE.

      Jest taki utwór, który dla mnie kiedyś dużo znaczył:
      Znajduje się w nim taki fragment, który dobrze podsumuje "świetlaną przyszłośc": King Crimson - Epitaph

      Knowledge is a deadly friend
      When no one sets the rules.
      The fate of all mankind I see
      Is in the hands of fools.

      Usuń
    14. Zycie od poczęcia do naturalnej śmierci da się udowodnić na drodze indukcji matematycznej poprowadzonej wstecznie. Jeśli dziś jestem człowiekiem, i jeśli byłem człowiekiem każdego dowolnego dnia i dzień wcześniej to jestem człowiekiem od dnia zero.

      Usuń
    15. @Njusacz

      Stan szczęśliwości to to co ma sprzedać zmianę. Przyszłość (tak jak ja ją widzę) to raczej niewielka liczba unieśmiertelnionych świadomości.

      Jak przejść do tego stanu? Banalne, jak ma się już wszystkie elementy:
      1. Opanowanie robotyki.
      2. Stworzenie istot ludzka świadomość+ciało maszyny
      3. Stworzenie podziemny/pozaziemskich bunkrów, hibernacja dowolny czas.
      4. Rozpętanie piekła na ziemi
      5. Powrót na powierzchnie ziemi. Teraz kiedy powierzchnia jest cofnieta w rozwoju nasze zbunkrowane zasoby wystarczą do kontroli całej Ziemi.

      4. Rozpętanie piekła na ziemi:
      a. Demograficzne osłabiania dominującego żywiołu na Ziemi (biali)
      b. Transfer technologii do raising power
      c. Nieunikniona konfrontacja (tu ktoś powiązny z mieszkańcami bunkrów musi dopilnować maksymalnej eskalacji ciosów nuklearnych)
      d. sterylizacja

      Problemy etyczne:
      Ludzkość z wielu powodów osówa się w ciemne wieki.
      Istniejąca demografia nie jest święta (delikatnie powiedziawszy), szkoda dla niej Ziemi
      "Skoro nie może być lepiej drogą ewolucyjną należy wybrać drogę rewolucyjną". "Będą ofiary (cała morze ofiar, TBH) ale daje to nadzieję na nowe, dużo lepsze otwarcie"
      To co powyżej to wymyślony tok rozumowania "grupy trzymającej władzę". Nie jest on etyczny ale ma swoją logikę.

      Jeżli o mnie chodzi to mnie to BARDZO mocno niepokoi. Najgorsze jest to, że opisany proces ma mnóstwo mechanizmów samokorygujących i na teraz nie widzę jak go odwrócić. Wrzuciłem te przemyślenia tu w nadziei na to , że ktoś powie jak odwrócić taki bieg wydarzeń.

      Antyetatysta

      Usuń
    16. Nie wiem czy jest taki plan jak opisujesz- to jasno zaznaczam na wstępie.
      --------------

      Jak odwrócić? Potrzeba "oczyszczenia ziemi" bierze się z narastającego STRACHU/niepewności przed wyczerpaniem się zasobów, których kontrola daje pieniądze, władzę. Do tego w tle dochodzi ryzyko walki o tę kontrolę pomiędzy hegemonem, a pretendentem/ami.

      Wystarczy dac nadzieję tym o czym napisał światrównoległy aby chwilowo(?) wygrać, że swoim strachem ( z tego co się orientuję w kwestii syntezy to nie dziś i nie jutro ani za rok!)
      Wystarczy przestraszyć pretendentów ucieczką do przodu (patrz Reagan i mrzonka "gwiezdnych wojen") lub związać im ręce na ich podwórku (niepokoje społeczne, przewroty, separatyści, zamieszki, głód, smród i ubóstwo - patrz kryzys, inflacja i arabskie wiosny). Dużo łatwiejsze.

      Na jak długo wystarczy?

      Rozważ, że w tej chwili klonowanie nie jest ani "dopracowane" ani "tanie" - jeśli "depopulujesz ludzi/niewolników - to kto będzie robił na wierchuszkę/panów? Ok są w odwodzie automaty. Ale do ich produkcji, serwisu, wymiany na nowsze modele potrzeba będzie surowców, a one z założenia coraz rzadsze! Ludzkie "mięso" może okazać się w excelowskiej Ocenie Projektów Inwestycyjnych DUŻZZO tańsza opcją.

      Ewentualna eksploracja kosmosu także wymaga zasobów ludzkich albo...taniego klonowania jednego, dwóch no góra trzech modeli ( korzyści skali).

      Usuń
  2. Strzeżcie się filmów z muzyką relaksacyjną w tle ;)

    Jacek K

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tam się maszyn nie obawiam bo potrzeby ludzkie są nieograniczone. Cały czas powstają jakieś maszyny/roboty dzięki którym odkrywane są nowe możliwości i potrzeba ludzi do pracy tyle że w innym miejscu. Koparka zastąpiła łopatę i... Bugaj chce likwidacji koparek bo są be! Bugaj na debacie ekonomicznej PiSu popisał się takimi kwiatkami jak to, że wzrost wydajności pracy spowodowany obniżeniem podatków spowoduje utrzymanie wysokiej stopy bezrobocia więc podatków obniżać nie można. Czyli, że nowe technologie są bebe bo likwidują miejsca pracy. Lepiej jego zdaniem utrzymać wysokie podatki żeby zastopować rozwój bo wtedy nie powstaną nowe technologie kasujące miejsca pracy. Debil. I on jest profesorem ekonomii...
    cracko

    OdpowiedzUsuń
  4. W zasadzie to ta dyskusja już została dawno temu przeprowadzona jak się komuś chce to może się zapoznać:
    http://pl.scribd.com/doc/16444119/Manifest-Unabombera

    Generalnie nie spodziewajcie się raju hehe
    http://www.kapitalizm.republika.pl/utopia.html

    Co do postępu itd, skoki pojawiały się przy wzroście dostępności czegoś - zasadniczo energii. Najpierw przy pojawieniu się rolnictwa, a ostatnio gdy weszły paliwa kopalne. Obecnie mamy tylko większy dostęp informacji czy może raczej dezinformacji. Wiec wg mnie zanim nie zostanie opanowana synteza jądrowa albo jakaś inna forma pozyskania taniej energii w dużych ilościach to nie dojdzie do przełomu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ogólnie to zgadzam się z Svenem. Wystarczy popatrzyć na anjnowsze projekty które są robione w akademi AGH w Krakowie o totaalnej inwigilacji.

    Politycy nie zrezygnują z czegoś takiego, a ludzie zgodzą się dla bezpieczeństwa.

    A co do skoku technologicznego to bym się nie martwił. Technologia z jednej strony zabiera miejsca pracy, ale tworzy je w drugim.

    Kiedyś przewoziliśmy towary wolnymi wozami z końmi, a teraz mamy tiry, o wiele wydajniejsze, a i tak 90% populacji ma pracę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie taki diabeł straszny...

      http://niebezpiecznik.pl/post/indect-nie-taki-orwell-straszny-jak-go-maluja/

      Usuń
  6. http://vimeo.com/46304267
    wizja świata zgamifikowanego :)
    gamifikacja - wykorzystanie mechanizmów gier komputerowych w aspektach życia nie powiązanych z grami, np edukacja, marketing itp

    OdpowiedzUsuń
  7. http://nasygnale.pl/kat,1025343,title,Wrzucil-do-sieci-nagie-zdjecia-nauczycielki-z-ktora-mial-romans,wid,15022873,wiadomosc.html?_ticrsn=3&ticaid=5f5fe

    ad relacji białych (głupich kobiet) z czarnymi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "jestem ofiarą tej sytuacji"...o żesz!!!!

      nauczycielka, uczeń, szkoła, romans...zdjęcia!!! to ma byc jednostka z tej niby "rasy panów"? Proszę Was.

      Usuń