wtorek, 13 marca 2012

Rosja A.D. 2012

Mniej więcej miesiąc temu na blogu pojawił się temat wyborów prezydenckich w Rosji - http://njusacz.blogspot.com/2012/02/czy-przygotowujesz-sie-juz-na-kampanie.html.  Dziś już wiemy, że nowym-starym Prezydentem Federacji Rosyjskiej został "wysłannik Boży" czyli WWP.  Jaką Rosją przyszło mu kierować analizuje - Władysław Inoziemcew - szef moskiewskiego Ośrodka Badań Społeczeństwa Postindustrialnego, opozycyjnym politykiem, ekonomistą i publicystą. Dla ewentualnych krytyków to także były doradcą (byłego już)prezydenta Rosji - Dmitrija Miedwiediewa. 

Zachęcam do lektury w szczególności tych, których poprzedni wpis (tutajoburzał za określenie Polski mianem "karła", któremu tylko "gryźć i kopać po kost­kach w boju o ele­men­tar­ne in­te­re­sy" we współczesnym świecie pozostało.




Ale nie spodziewa się pan, że w najbliższych latach w Rosji stanie się coś dramatycznego?
Chyba że spadłyby ceny ropy i władze przestaną mieć możliwość regulowania swoich zobowiązań wobec społeczeństwa. Kiedy władze nie mogą albo nie chcą zapewnić ani wolności, ani dobrobytu, to sytuacja robi się wybuchowa. Ale nic na to nie wskazuje.

A polityka zagraniczna?
Stanie się bardziej agresywna, gdyż Rosja będzie popierała wszystkich wrogów Ameryki. Nie tylko dlatego, że to zgodne z wizją świata Putina, ale przede wszystkim dlatego, że tego chcą Chiny.

Niektórzy uważają, że jeśli się nic  nie zmieni, Rosja stanie się satelitą Pekinu.
Ależ to już powoli następuje. W obecnie obowiązującym układzie chińsko[pauza]rosyjskim znajduje się zapis, nakazujący stronom wzajemne konsultacje we wszystkich ważnych sprawach... Idziemy wobec Pekinu na kolejne ustępstwa w sprawach handlowych, w Azji Środkowej...

Znany politolog Siergiej Karaganow* powiedział dwa lata temu, że Rosja jest na najlepszej drodze, by spaść do roli surowcowego zaplecza Chin.
Niestety, sytuacja rozwija się właśnie w tym kierunku. Jednocześnie rośnie nasz import z Chin. To paradoks, że importujemy zachodnie rozwiązania techniczne poprzez chińskiego pośrednika. Rosji potrzebna jest Europa. I nie tylko ze względu na technikę. Jest źródłem koniecznych w Rosji rozwiązań prawnych, a co ważniejsze – wymusza przestrzeganie tego prawa.

Rozmawiał: Piotr Skwieciński całośc tutaj


Pytanie nr 1 czy historia się powtórzy i podobnie jak w średniowieczu Moskwa stanie się tylko poborcą podatków z najbliższego nam regionu dla azjatyckiego hegemona?
Pytanie nr 2 czy obecne działania dyplomacji rosyjskiej na rzecz zachowania status quo w Syrii i Iranie nie jest realizacją celu nr jeden - utrzymanie wysokich cen ropy naftowej? celu nr dwa - szkodzeniu USA gdziekolwiek jest to możliwe gdyż leży to w interesie obu pretendentów do tronu po Hegemonie? Jakie to działania to opisywałem np w notce http://njusacz.blogspot.com/2012/02/kon-trojanski-w.html.
Pytanie nr 3 czy Polska może zarobić na tym, że Rosji potrzebna jest Europa? Jeśli tak to jak?

Zachęcam do wypowiedzi w komentarzach.



15 komentarzy:

  1. Jesli kogos to interesuje to moze sobie sciagnac(legalnie)z ponizszej lokacji ksiazke Glubba "Losy imperiow i poszukiwanie ocalenia" po polsku.Czytalem-dobra rzecz i w prosty sposob wyjasnia pare spraw(w tym takze geopolitycznych)

    http://tiny.pl/hpgbt

    Piotr34

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piotrze, jesteś niesamowity! Jeszcze post dopieszczałem, a Ty już skomentowałeś. Śpisz czasem? Czy też taka strefa czasowa?


      ps. Dzięki za link tak btw.

      Usuń
    2. Pol na pol ale wlasnie mi sie urlop konczy wiec juz nie bedzie tak dobrze;)

      Piotr34

      Usuń
  2. Polska jako społeczeństwo i Naród dla przeżycia i rozwoju MUSI wystepować z koncepcją Miedzymorza Pytanie zasadnicze, kiedy można i trzeba zacząć realizacje tej koncepcji. Tutaj odpowiedź wydaje sie być dość jasna - kidy osłabnie zarówno Wschód, jak i Zachód.

    Wschód osłabnie na skutek politycznej, gospodarczej i militarnej ekspansji na obszary Syberii. W zasadzie w momencie wybuchu konfliktu Rosja-Chiny powinnismy już rozpoczynać budowę obywatelskiej armii i polityczno-gospodarczo-militarnego związku państw-narodów na osi Północ-Południe. Najprawdopodobniej w tym samym okresie, kiedy dojdzie do konfliktu na Wschodzie, na Zachodzie rozpocznie sie muzułmańska ekspansja. Gdyby sie nie rozpoczeła, to nic nie szkodzi ją wywołać.-) W końcu kilka ciekawych koncepcji, garść srebrników oraz dostawy kałaszy potrafią ugotować niejedną zupę.-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hansie, wychodzi z Ciebie - ZIUK! - w tych rachubach analogicznych z "Niemcy musza pokonać carską Rosję i sami zostać pobici na zachodzie".

      Jeśli USA będą chciały postawić tamę sojuszowi Rosja-CHiny to MUSI odrodzić się IMPERIUM Tureckie. Odetnie to Bałkany oraz przejście Kaukaskie. Więc coś w tym co mówisz jest na rzeczy. Problem w tym, że "scenarzyści" Hegemona umniejszają moim zdaniem rolę mniejszości muzułmańskiej w RFN i Europie Zach...a może to ja jestem w błędzie nie doceniając ich gambitu? NA sojuszu RFN-Rosja ci pierwsi mogą być żywotnie zainteresowani więc taka mniejszość turecka...na wagę ZŁOTA!

      Co do Międzymorza to ach...piękna idea. Problem w tym, że Polska "skarlała"! Patrz poprzedni wpis. Ale skarlała tez w idee, którymi mogłaby ZARAZIĆ państwa i ich społeczności, że TYLKO Miedzymorze to szansa na suwerenny byt! Smoleńsk pokazał wszystkim zainteresowanym, że idei brak, a wrak "woła" - patrzcie z kim moglibyście się związać...nawet maszyny nie potrafią odzyskać.


      ps. Ale odjechałem!!! Zachodź tutaj i rób ferment kiedy chcesz:)

      Usuń
  3. Myślę ze jest możliwy scenariusz inny, nie wybuchnie konflikt z Chinami, to co od wieków kierowało rosje przeciw chinom dziś kieruje je ale tylko by paś w swe ramiona, jakkolwiek taki konflikt by był na rękę wszystkim - oprócz rosji i chin ...

    i dlatego go nie będzie, a co gdy powstanie imprerium centralne z rosją chinami i przyległosciami ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możliwy scenariusz inny, nie wybuchnie konflikt (Rosji) z Chinami
      Ten scenariusz jest oczywiscie możliwy, ale jest on koszmarem, który sni się po nocach wszystkim szefom państw i służb tzw. Zachodu, a może nawet i Izraela.-) Dlatego przypuszczam, a moje przypuszczenia granicza z pewnością, co do tego, że Zachód zrobi wszystko, aby wetknąć szprychy w te koła.-) W końcu te protesty wyborcze w Rosji tak mało (jak na Ukrainie) nie kosztowały,-) no i czemuś zapewne słuzyły.-)

      Usuń
    2. Ojciec podnosi jeden z najczarniejszych scenariuszy geopolitycznych! Połączenie tablicy Mendelejewa z miliardowym mrowiem ludzkim to warunek wystarczający do wielowiekowej HEGEMONII na świecie!

      Warunkiem koniecznym jest na szczęście dla nas podporządkowanie jednych, drugim! Moskwa miała w swej historii okres bycia podnóżkiem dla Azjatów-Złota Orda- przez co niektórzy do dziś uważają, że są niezdolni do demokracji w wersji Zachodu i z tej przyczyny ja jestem w miarę optymistą. Nie da się pogodzić dwóch żywiołów, z których jeden to ogień, a drugi woda. Ich wspólny sojusz jest możliwy tylko i wyłącznie przeciwko światowemu kucharzowi, w myśl zasady "wróg mojego wroga jest moim przyjacielem". Wszystko co może zaszkodzić USA jest promowane, jest wspierane czy to zakulisowo czy wprost.

      Stany jeśli chcą zachować tak dochodowe status quo będą zmuszone do mobilizacji i budowanie regionalnych przeciwwag. W tym szansa i dla Polski. Problem w tym, że spodziewam się "wyciągania kasztanów z ogniska" naszymi, gołymi rękami...jak zwykle.


      Teraz jeszcze mnie tak tchnęło, Chiny jeszcze przez co najmniej kilka najbliższych lat swój dobrobyt zawdzięczać będą stabilizacji w USA i na świecie. Ich wielomiliardowe rezerwy dolarowe taka wyparować mogą jak kamfora.

      Nie od razu Kraków zbudowano choć wszystkie drogi prowadzą do Rzymu. Niby prześmiewczo kończę, być może bez bezpośredniego związku. Ale kończę tak z premedytacją bo długim terminie jestem niestety pesymistą.

      Usuń
  4. Mały OT: http://natemat.pl/5101,cejrowski-polska-rzadza-komoruski-zdradek-i-padalce-niemcy-i-rosja-to-nasi-wrogowie

    Baza do kolejnego wpisu ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, niespecjalnie przepadam za redaktorem prowadzącym ten portal, na który linkujesz. Uważam, że za garść "srebrników" nagina granice swojej niezależności zarówno jako człowiek jak i dziennikarz. Co ciekawe w wersji papierowej, której teraz hetmani, trochę mu "się zmontowało" ten wywiad. Ale w wersji portalowej daje w całości z takim miałkim tłumaczeniem, że aż zwieracz ściska. Brakuje mu po prostu klikalności i postanowił ja "na-klikać" - cóż pieniądz nie śmierdzi. Mało tego, gdyby Cejrowski nie upublicznił na swoim fejsbuku to starano by się go zamilczyc, a tak stara wycisnąć z niego każdą możliwą złotówkę. Cóż życie!

      Co do samej wypowiedzi Cejrowskiego to dobrze, że we współczesnym świecie jest taki "epigon", który cały ten blichtr ma za nic. Nie jestem zwolennikiem jego formy ale najwyraźniej potrzebny jest ktoś taki w tym naszym z grubsza rozmemłanym świecie.

      Usuń
    2. ekhm

      Co to ma do rzeczy, ze niespecjalnie przepadasz za redaktorem prowadzacym ten portal ? Toż to metoda rodem z Czerskiej.

      Proszę bardzo, inny portal. Może także odważny w swych poglądach red. naczelny Terlikowski też coś podpadł?
      http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/_niepublikowany_wywiad_z_cejrowskim_dla_newsweeka_19737

      Będzie musiał podpaść i najpoczytniejszy tygodnik w kraju Gość Niedzielny.

      przyznam się szczerze, że sprawiłeś mi zawód.

      Usuń
    3. Wracając jeszcze na chwile, żeby nie bylo zypełnie nie na temat to dodam, że wielkie tabuny ludzi po każdej ze stron główkują nad takim tematem uwzględniając całą swoją wiedzę i wszystkie możliwości.

      Dlatego cytując wczorajszy wpis w komentarzach, jesteśmy za mali na to.
      W przypadku CO2 to sięda jeszcze pomierzyć i dowieść a w przypadku dyplomacji, polityki i partykularnych interesów?

      Nie wiem, czy cytuję słuszny portal i szczerze mówiąc nie chce mi się śledzić, kto o tym pierwszy u nas napisał, ale tutaj jest jeden z możliwych scenariuszy

      http://blog.ekonomiapolityczna.pl/2011/05/02/wielka-destabilizacja-pakistan-rosja-chiny/

      Usuń
    4. Utech!

      Ciebie zadowolić to jak wykrzesać ogień kiedy słota...ale to DOBRZE!!!

      "Co to ma do rzeczy"? Dokładnie to co napisałem - nie przepadam za redaktorem prowadzącym i wolałbym linki z innych portali. Czy to znaczy, że "strzeliłem focha" i nie przeczytałem zalinkowanego textu? Bynajmniej. Wszedłem, przeczytałem włącznie z mniej lub bardziej bezmyślnymi tamtejszymi komentarzami ( kilka było trafnych gwoli ścisłości), przemyślałem co i jak względem siebie. Gdzie Rzym gdzie Krym? Gdzie Njusacz, a gdzie Czerska?!!!

      O widzisz! Czyli wywiad jest również w innych miejscach niż lisowych, czyli można było.

      CO do sugerowania, że red. Terlikowski też mi "podpadł" to chyba trochę przesadziłeś... przynajmniej mam nadzieję, że teraz już tak czujesz. Bo Lisa i Terlikowskiego dzielą lata świetlne tak formy jak i treści.

      W Gościu Niedzielnym stałą rubrykę miał/ma(?) prof. Gwiazdowski! zatem czym ma mi podpaść ten tygodnik? Tak z rozpędu też chyba napisałeś, co?

      Wreście "zawód". Cóż, być może oczekiwałeś, że jestem większym odbiciem Ciebie samego. Ja jestem sobą, myślę że w wielu kwestiach jest nam po drodze, w niektórych po prostu możemy się pięknie różnic. Im szybciej obaj to zaakceptujemy tym lepiej dla nas i dla społeczności tego blogu.

      Co ciekawe nie widzę akurat w TEJ zapalającej nas teraz kwestii żadnych różnic między nami! Wywiad Cejrowskiego obaj uważamy, że to "at must" dla każdego Chrześcijanina. O co więc cały dym? Czyżby kielich zbierał krople od jakiegoś czasu i teraz się przepełnił? Jeśli tak to najwidoczniej tak musiało być.

      Zostań na blogu, dotychczasowe Twoje wypowiedzi były ciekawym uzupełnieniem głównego nurtu tak notki wprowadzającej jak i późniejszych komentarzy.

      Pozdro,

      Usuń
    5. ależ ja się nigdzie nie wybieram, znaczy taką mam nadzieję (jeśli wiesz co mam na myśli ;) )

      Sam zerknij ile Twojego komentarza tyczyło się treści wywiadu a ile jakiegoś portalu. Mniejsza z tym, temat posta tyczy się zupelnie czego innego i nie ma sensu ciągnąć dyskusji o tym.
      Odniosłem wrażenie, że skreślasz wywiad z samego powodu gdzie się pojawił oraz samej formy w gorącej wodzie kąpanego W.C

      Dlatego też w swej złośliwości posunąłem się do podlinkowanej Frondy oraz Gościa, w którym podobno ma się to ukazać.

      Nie żyw urazy proszę, gdybyśmy się znali, wiedziałbyś jak kąśliwym potrafię być ;)

      Usuń
  5. http://niepoprawni.pl/blog/54/afery-po-1000

    OdpowiedzUsuń