czwartek, 6 listopada 2014

Good game, well played! You won...Mr. Wipler

Miało być dokończenie "nam nie jest wszystko jedno", ale wróciłem właśnie z aukcji Nowej Sztuki i jeszcze mi adrenalina buzuje, dlatego teraz tylko poseł Wipler kontra lepsze towarzycho zaprzyjaźnionej telewizji.




video
Film ma 43mega. Info dla mobilków.


Pan redaktor Kajdanowicz(?) próbował starych/zgranych sztuczek, ale spłynęły po pośle opozycji jak po kaczce woda! W końcowym ujęciu powyższego filmu wyraźnie widać:  wkurw prezentera oraz promienny uśmiech u gościa...podejrzewam, że dźwięk spadającego kamienia z serca usłyszeli tylko nieliczni. Poseł miał się czego obawiać, a dał radę. W świat idzie przekaz, że "Wipler zmiażdżył TVN!!!"

Dziś cały dzień było widać, że p. Wipler jest w tzw ciągu, była siła, była moc, bo został odpowiednio przygotowany. Skoro ja to wszystko zauważyłem, to musieli widzieć i "macherzy", w związku z tym, kto i dlaczego wystawił się na strzał? 

---------------------

Ku pamięci: 
1. Konferencja Przemysława Wiplera ws. nagrań z monitoringu (godzina 10) 
Plan i realizacja ok. Bohater miejscami bliski płaczu/miękki szczególnie na początku, powoli się rozkręca, daje radę obronić się na opracowanych pytaniach.  Blisko wyłożenia się na jednym redaktorze.

2. Konferencja prokuratury ws. nagrań bójki Przemysława Wiplera z policją (godzina 11)
Bardzo łebski rzecznik prokuratury. Wiedząc gdzie jest ślisko zgrabnie daje radę utrzymac twarz. Nie boi się przejść do ataku, gdy ten czy ów z dziennikarzy podkłada mu się. Zapada w pamięć, dziennikarz(?) stojący za plecami, który zadaje jedno pytanie.

3. Film Wipler vs TVN godzina 20+
Powyżej. Pewny swego, skupiony, nie dający się wyprowadzić w pole/z równowagi. Dodaje mu skrzydeł. 6 długości lepszy/pewniejszy/skuteczniejszy przekaz niż poranny. 10 godzin, które od środka zbudowało p. Wiplera. Gratulacje. 

4. Wpis Matki Kurki 


Ku pamięci 2.0
1. 
Śledczy zarzucili Wiplerowi, że popełnił dwa czyny: zmuszał przemocą funkcjonariuszy policji do zaniechania prawnej czynności służbowej, naruszając jednocześnie ich nietykalność cielesną oraz "znieważał dwóch funkcjonariuszy słowami powszechnie uznawanymi za obelżywe podczas i w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowych". Akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieście.

2.
ROZPORZĄDZENIE RADY MINISTRÓW z dnia 17 września 1990 r. w sprawie określenia przypadków oraz warunków i sposobów użycia przez policjantów środków przymusu bezpośredniego.
§ 13. 1. Pałka służbowa może być stosowana w razie:
1) odpierania czynnej napaści,
2) pokonywania czynnego oporu,
3) przeciwdziałania niszczeniu mienia.
2. Nie wolno stosować pałki służbowej wobec osób stawiających bierny opór, chyba że zastosowanie siły fizycznej okazało się bezskuteczne.
3. Zabrania się:
1) zadawania uderzeń i pchnięć pałką służbową w głowę, szyję, brzuch i nieumięśnione oraz szczególnie wrażliwe części ciała, a także stosowania na te części ciała blokady i zakładania dźwigni,
2) zadawania uderzeń rękojeścią pałki służbowej,
3) stosowania pałki służbowej wobec osób, w stosunku do których użyto kajdanek, prowadnicy, kaftana bezpieczeństwa, pasa lub siatki obezwładniającej, albo wobec osób obezwładnionych wskutek użycia paralizatora elektrycznego.
4. Wolno zadawać uderzenia i pchnięcia pałką służbową we wszystkie części ciała w celu odparcia bezpośredniego, bezprawnego zamachu na życie lub zdrowie własne lub innej osoby.

------------------

Z zupełnie innej beczki

1.#‎mindfuck‬
Przypomnijmy wykładnię logiczną, którą media będą się posługiwały w najbliższych dniach:
1) Wipler może i nie bił policjantów, ale są świadkowie, ktorzy twierdzą że słyszeli jak im ubliżał.
2) nie jest przy tym istotne że są to ci sami świadkowie, którzy do tej pory twierdzili, że widzieli jak Wipler bił policjantów.
1) akt oskarżenia twierdzący że Wipler ubliżał sformułowano po wielomięsięcznych badaniach taśm monitoringu, klatka po klatce
2) nie jest przy tym istotne, że monitoring nie rejestrował dzwięku
1) taksówkarz będący anonimowym świadkiem TVN jest wiarygodnym świadkiem.
2) nie jest przy tym istotne, że jest on byłym policjantem a na monitoringu jest widoczny, jako używający gazu wobec posła.
1) rzecznik prokuratury twierdzi, że brednią są majaczenia Wiplera, jakoby w interwencji brały udział nieumundurowane osoby, najprawdopodobniej policjanci.
2) niestotne jest przy tym, że na nagraniu widać nieumundurowaną osobę psikającą gazem oraz ciągnącą posła za nogi.
1) nieumundurowaną osobą psikającą gazem nie jest więc policjant, tylko przypadkowy przechodzień, co wpisuje się oczywiście w normalną praktykę, w której przypadkowy przechodzień może spokojnie pomóc policjantom i np kopnąć sobie pacyfikowaną przez nich osobę
2) nieistotnie jest przy tym, że ten przypadkowy przechodzień jest nie tylko świadkiem TVN - taksówkarzem, ale i byłym policjantem a jako zamieszany w pobicie posła jest żywotnie zainteresowany wykręceniem się od sprawy i może mataczyć.
Najważniejsze i powtarzane do porzygu - PIJAK, AWANTURNIK i MENEL bo przecież inaczej Olejnik, Sienkiewicz, Rzecznik Policji, Rzecznik Prokuratury i cała zgraja medialnych mend musiałaby przepraszać, a to byłoby niebezpieczne i mogłoby wprowadzić zamęt w główkach lemingów, którzy mieli rok na przyzwyczajenie się, że jak wyżej - PIJAK, AWANTURNIK i MENEL i do tego rok temu zaplanował tą akcję, żeby ją teraz wykorzystać w wyborach. Nie ujawnił ich wcześniej tylko dlatego, a nie dlatego że prokuratura mu zakazała.