Po miesiącach oczekiwania Grekom jako państwu udało się/zezwolono zbankrutować. W trakcie dnia postaram się w przystępny sposób opisać o co w tym wszystkim chodzi. Teraz podrzucę tylko branżowy żarcik z tym faktem związany.
Lotnisko w Atenach, młody Grek na granicy stempluje paszporty, sprawdza dowody tożsamości i zadaje kilka rutynowych pytań. W kolejce grzecznie oczekują pasażerowie jednego z samolotów. Podchodzi do okienka jeden z nich i zza jego pleców słychać urywki następującej rozmowy w języku angielskim: