Znajomy poinformował mnie, że hasztag* #PrayForNice ma już ponad 2mln adnotacji w pewnej sieci społecznościowej, a drugi także związany z wczorajszą tragedią w Nicei** #NiceAttack*** kolejne 300tyś.
Wszyscy "święci" zdążyli już wyrazić swoje oburzenie na szczęście w większości przypadków połączone z żalem nad poszkodowanymi w tym dramacie. Któryś z "celebrytów" odgrażał się już, że "wcale się nie boi", inny groził słowami "pomścimy"****. Prawdopodobnie kolejny raz odbędą się wielkie marsz/e, pojawią się świeczki, Wieża Eiffla i inne powszechnie znane budowle rozsiane po całym świecie zostaną odpowiednio rozświetlone w celu nadania pożądanego nastroju, a może nawet kolejni intelektualiści wskażą paluchem winowajców wśród...prawicy, bo kto im zabroni, i...niestety wszystko pozostanie tak jak jest.
Kiedy to się skończy?